*Patricia*
Siedziałam w pokoju i oglądałam na laptopie zdjęcia moje i Eddie'go do oczu napłyneły mi łzy wiedziałam, że za chwilę będę spływać po moich policzkach łzy. Do pokoju weszła Joy, ja szybko otarłam łzy. Ona była ubrana jak na imprezę czerwona krótka sukienka z lekkim wycięciem na plecach.
-Patricio co jest? - spytała i usiadła obok mnie ja szybko zamknęłam laptopa.
-Nic.
-No, przecież widzę.
-Zerwaliśmy z Eddiem - powiedziałam smutno.
-Przykro mi! To może do rozluźnienia pójdziesz ze mną, Jeromem i Alfiem na imprezę?
-Nie wiem! Miałam się spotkać z Piper.
-No,nie daj się prosić !! Z Piper zobaczysz się jutro! - nalegała
-Okej! - zgodziłam się i poszłam się przebrać w czarną krótką spódniczkę.
Na imprezie:
-Trixie to jest twój dowód. - powiedział Jerom i dał mi fałszywy dowód i po chwili dodał - a my idziemy potańczyć.
Poszłam do baru i zamówiłam sobie drinka nikt nie pytał o dowód. Podszedł do mnie jakiś facet i spytał.
-Cześć mała, może postawić Ci drinka?? - byłam lekko odwrócona i po chwili się odwróciłam w całości tak, że staliśmy twarzą.
-Nie ! - powiedziałam i poszłam w drugą stronę baru z drinkiem przez siebie zamówionym. Wypiłam drinka i siedziałam myśląc o naszym zerwaniu z Eddiem podeszli do mnie Jerom, Joy i Alfie :
-Jak się bawisz?? - spytał Alfie od razu wiedziałam, że się upił.
-Świetnie !! - powiedziałam udając entuzjazm i sztuczny uśmiech.
-No chodź potańczymy!! - powiedziała Joy.
-Nie lubię tańczyć!!
-Proszę ! - powiedziała, a ja wiedziałam, że nie odpuści.
Po 2 godzinach tańczenia:
-Pat, my idziemy. Idziesz? - spytała Joy pokazując na ledwo trzeźwych chłopaków.
-Nie ja zostanę jeszcze chwilkę! - wtedy podszedł do mnie Alfie.
-No Pat chodź z nami kupimy Ci jednorożca i popatejamy razem po różowej tęczy.
-Nie Alfie idź do Willow ona kocha jednorożce i różową tęczę. - powiedziałam, a oni wyszli znaczy Joy wyszła oni wybiegli na zmyślonych jednorożcach.
Gdy już na max. się upiłam postanowiłam iść do domu, ale najpierw do łazienki.
Weszłam do łazienki i chciałam wyciągnąć błyszczyk z torebki, ale ktoś złapał moje ręce związał je tak jak nogi i zkleił taśmą usta. Byłam bezbronna. Przyszło do niego 2 kolesiów i trzymali mnie, a on...rozpinał zamek z mojej sukienki. On zaczął mnie gwałcić, a ja krzyczałam. Po chwili usłyszeli trzaskanie drzwiami do łazienki weszła kobieta. Oni uciekli, a ja upadałam na podłogę, gdy ta kobieta chciała podejść ja się próbowałam odsunąć.
Ona zadzwoniła po policję, chwilę później przyjechało 2 policjantów i zabrało mnie na komisariat.
Na posterunku:
-Jak to się stało?? - pytał policjant.
Nic nie odpowiadałam i nie zamierzałam mówić.
-Ktoś cię skrzywdził?
-Potrzebujesz psychiatry? - znowu cisza.
-Odpowiedz do cholery!!! - krzyknął policjant i uderzył ręką o stół, a ja aż odskoczyłam.
*Eddie*
Leżałem na łóżku w pokoju i przeglądałem zdjęcia moje i Pat. Zastanawiałem się dlaczego ona ze mną zerwała ?? Nie potrafiłem tego znieść i poleciała mi łza jednak nie poddałęm się i otarłem je.
*Patricia*
Policjant nie dawał mi spokoju, więc w końcu krzyknęłam przerażona:
-Nie wiem, okej!? Nie wiem!! Wcześniej nigdzie nie zadzwoniłam chcę to zrobić teraz!
-Okej ! - powiedział policjant, a ja popatrzałam zaskoczona.
Wyszłam do telefon i wybrałam numer...Eddie'go!
To tyle! Przepraszam, że tak długo nic nie dodawałam!!!
A obraźliwe komentarze będą natychmiast usuwane!
