czwartek, 9 stycznia 2014

Story 3 ~ Nowe ~

 *Patricia*

 Kiedy Eddie przestał się wydurniać. Wyszłam wkurzona z łazienki.
-Eddie zabiję Cię!! Jestem cała mokra! - krzyczałam.
-Już dobra,dobra! - powiedział biorąc bluzę z szafy i zakładając na mnie chwilę się z nim kłóciłam, ale później mu uległam! TAK. Ja PATRICIA WILLIAMSON uległam chłopakowi!!
-Eddie, ja idę na górę się przebrać. - powiedziałam i chwyciłam klamkę on złapał mnie za drugą rękę.
-Przecież powiedziałem Trudy, że się Tobą zaopiekuję. - powiedział i poszedł ze mną do pokoju.
Wzięłam ubrania z szafy : 
Wyszłam z łazienki. Eddie siedział na moim łóżku i wpatrywał się w nasze zdjęcie zrobione w Ameryce. Usiadłam za nim położyłam głowę na jego ramieniu, a rękami objęłam jego tors.
-Eddie?
-Yhm?
-Yyyy...k-k... Idziemy na dół - chciałam mu powiedzieć, że go kocham, ale nie potrafię mówić o uczuciach.
-Ja też Cię kocham, Gaduło. - powiedział ja tylko uśmiechnęłam się do niego on pocałował mnie delikatnie. Do pokoju wpażył Alfie!!!
-Oj, sorki przeszkodziłem?
-Nie - odpowiedziałam.
-Tak!! - krzyknął Eddie.
-Trudy woła was na obiad - powiedział czarno-skóry chłopak i wyszedł.
-Ok. Chodź! - powiedziałam i pociągnełam Eddie'go za koszulkę.

No obiedzie była już Nina i Amber przywitałam się z przyjaciółkami. Alfie i Jerom wygłupiali się rzucając jedzeniem wszyscy się śmiali jedynie Amber była jakaś wkurzona.
-Dobra to ja lepiej opowiem wam o moich butach. 
-Nie!!!!!! - krzykneliśmy wszyscy. 
-Kto ma dzisiaj dyżur? - spytałam.
-Ja i Nina - powiedział Fabian i uśmiechną się do Niny, jednak Mara to zauważyła i wybiegła Joy poleciała za nią.
Do jadalni wszedł Victor z trzema nowymi dziewczynami  i dwoma chłopakami.
-To są nowi uczniowi.Amanda. - powiedział Victor pokazał na dziewczynę z blond długimi włosami,mocno różowym makijażem, koszulką z One direction, rózowymi rurkami i czerwonymi szpilkami można powiedzieć, że "plastik" .
-Cześć!  - przywitała się z nami.
-Mia -  pokazał na dziewczynę "hipiskę", miała proste długie rude włosy nich opaskę, okulary hipiski, długą luźną koszulkę z pacyfką i długą zieloną spódnicę, z której nie było widać butów.


-Samantha. - miała na sobie czarny krótki top, (Eddie od razu na nią popatrzał, a ja szturchłam go w ramię) białą spódniczkę i czarne szpilki .
-Cody - (Od autorki: wglądał tak:)


-William - wyglądał dziwnie miał na sobie różowe rurki, ciasną czarną koszulę i przewieszony szal na jedno ramię.
-Ulala - powiedziała Amber, gdy Victor wyszedł.
-No chłopcy powiem, że dziewczynki wcale tu złe nie są - powiedział podchodząc bliżej mnie. Eddie objął mnie ramieniem nie wiem czemu to zrobił,bo NIGDY WCZEŚNIEJ TEGO NIE ROBIŁ !!!!!

Później wszyscy rozbiegliśmy się po pokojach. Ja siedziałam w swoim z tymi
dwoma nowymi Mią i Samnathą przezz całe popołudnie słuchałam muzyki!

Wieczorem pokój mój, Joy, Miai i Samanthy:
-Pat, idziesz z nami na zakupy? - spytała Joy.
-Teraz?!
-Nie, w sobotę.
-Powiem wam później Paa - powiedziałam i wyszłam z pokoju. Poszłam do Eddie'go. 
Weszłam do pokoju nikogo nie było, poszłam do salonu tam też pusto. Weszłam do pokoju Alfie'go, Jerom i Code'go . Tam sidzieli prawie wszyscy oprócz Joy, Mary, Amber i Fabiana. Grali w karty, a wokół nich był...można powiedzieć "Śmietnik"
było pełno butelek po alkoholu, trawka (narkotyki) itp.
-Co wy tu robicie?! - spytałam wkurzona.
-Jak to co pijemy za nowe. - powiedział Jerom i wziął do ręki kieliszek i wypił go Samantha, Amanda, William, Cody i Mia też tak zrobili.
-Jerom! Joy się nie ucieszy na twój taki widok ! - powiedziałam, gdy do mnie podszedł mój chłopak.
-Wyluzuj, kochanie!
-Nie mów ta do mnie! - warknełam.
-Dobra,Gaduło - powiedział i chciał mnie pocałować jednak ja się odsunęłam i poszłam do K.T. wzięłam od niej butelkę wódki i nalałam sobie do szklanki. Po chwili byłam już upita i wzięłam trawkę. Do pokoju weszła Joy nie wyglądała na zadowoloną.
-Eddie co tu się stało!? - spytała blondyna po chwili oblała go wodą.
-Ej - krzykną i się ocknął.
-Oblewanie to moja dziełka !! - powiedziałam i upadłam na Eddie'go. On mnie złapał mnie i pocałował tak całując się wyszliśmy przed dom Anubisa było już zimno, więc weszliśmy do pokoju Eddie'go.

*Mara*

Siedziałam w pokoju z Amandą. Gdy wszedł do pokoju Fabian.
-Amando mogłabyś nas zostawić samych? - powiedział mój chłopak .
 -Ok - powiedziała blondynka i wyszła.
-Maro musimy porozamawiać.
-Ok, mów.
-Bo wiesz yyy ja wciąż czuję coś do Niny i my nie możemy być razem!
-CO?! Jak MOŻESZ!!!!! - powiedziałam i wybiegłam z płaczem z pokoju!



I co ?!  Bo już nie wiem o czym pisać! Jeszcze ta szkoła!!! Mogłabym ją spalić razem z tymi ludźmi.


 











1 komentarz:

  1. Świetne, czekam na nexta.
    Zapraszam do siebie: http://amfiepeddieifabina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń