sobota, 11 stycznia 2014

Story 4 ~Pocałunki~

*Eddie*

Rano obudziłem się z strasznym bólem głowy, na ziemi leżał Fabian, a obok mnie Gaduła pocałowałem ją, a ona się obudziła
-Co jest ?! Ala moja głowa - krzyknęła i złapał się z głowę.
-Masz ! - podałem jej tabletkę - połknij - powiedziałem i ona zrobiła to co kazałem.
-Co się wczoraj działo?! Nic nie pamiętam!! - spytała.
-Ja też nie chodźmy na śniadanie. - powiedziałem po czym Pat poszła się przebrać i wogóle ja się przebrałem i poszedłem do jadalni.


*Nina*

Dzisiaj w szkole mieliśmy zajęcia teatralne z starym nauczycielem Jasonem Winklerem, który wrócił.
-Poproszę na scenę Ninę i Fabian - powiedział i pokazał na nas. Mieliśmy zagrać scenę wymyśloną czyli improwizację...
Kiedy skończyliśmy potknęłam się, a Fabian mnie złapał i pocałował nawet nie zauważyłam kiedy to się stało, bo po chwili zadzwonił dzwonek i oderwaliśmy się od siebie. Mr.Winklera już nie było Amber biła brawo, a Pat i Eddie patrzeli na siebie i co chwilę dawali sobie krótkie delikatne pocałunki. Mara uciekła z płaczem...

*Mara*

Jak oni mogli myślałam przy szafce...nagle ktoś na mnie wpadł był to Mick bez zastanowienia się przytuliłam się do niego. On mnie pocałował było to niespodziewane, ale przyjemne.
-Wciąż Cię kocham Maro.
-Mick... ja nie wiem co mam zrobić - powiedziałam i wtuliłam się w nigo.

*Eddie*

Byliśmy wszyscy w domu Anubisa Amber zwołała jakieś zebranie:
-Dobra to mam pomysł dzisiaj zrobimy sobie wieczorek filmowy każdy chłopak musi zaprosić dziewczynę ! - powiedziała i popatrzała na Alfie'go.
-Kwiatuszku, pójdziesz ze mną na ten wieczór filmowy ? - spytał Alfie, a Willow tylko wybiegła William pobiegł za nią.
-Tak, Alfie.
-Gaduło, pójdziesz ze mną? - powiedziałem to pod okiem Amber.
-No nie wiem, nie wiem Eddie - powiedziała drocząc się ze mną.
-Dobra nie to nie - powiedziałem i udałem obrażonego.
-Żartowałam - powiedziała i położyła ręce na moim torsie.
-Pat, może lepiej w pokoju - powiedziałem, a wszyscy zaczęli się na nas patrzeć, a my wyszliśmy.


*Willow*


W pokoju dziewczyn:
-Willow nie płacz - powiedział Willia, usiadł obok mnie i otarł mi łzy spływające po moich policzkach - Willow pójdziemy razem na ten wieczorek?? - spytał.
-No, dobra.

*Paricia*

W pokoju Eddie'go:
-O czym chciałeś gadać?? - spytałam zaciekawiona.
-Musimy iść na ten "wieczorek" ??
-A o co chodzi? 
-Nie możemy zrobić sobie własnego "wieczorku" tak sam na sam? - powiedział i zaczął
 mnie całować po szyi.

- A kolacja? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
-Nie musimy jeść!
-Nie wierzę, że ty to mówisz.
-To uwierz - powiedział i  pocałował mnie z odwzajemnością on zaczął rozpinać moją bluzkę na zamek ! 
Do pokoju weszła Amber!!
-Ooo jak słodko - powiedziała blondynka - czyli was nie będzie na wieczorku - ja tylko spojrzałam na Eddie'go, a ona zapiął moją bluzkę i lekko objął mnie jedną ręką w pasie.
-Ta Amber, nie obraź się ale... - nie dokończyłam, bo mi blondynka przerwała.
- Spoko to ja idę - powiedziała i znikła.
-Nie wieżę, że nam odpuściła - powiedziała.
-Widzisz ma się ten urok. - powiedział po czym przeczesał swoje włosy.
-Taa oczywiście - powiedziałam z sarkazmem. On mnie pocałował po czym popatrzeliśmy sobie w oczy.
-Idziemy na spacer?? - spytałam.
-Musimy ? 
-Tak!! - powiedziałam i pociągnełam go z kurtkę.

-------------------------------------------------------------------------------

Sorry, że taki krótki ! ;(

 Ale macie tu piosenkę Sick Puppies Maybe :



1 komentarz:

  1. jeju doczekałam się rozdziału jak zawsze świetny już nie mogę się doczekać kolejnego szybko wstawiaj next>>>

    OdpowiedzUsuń