*Eddie*
Obudziłem się rano. Obok mnie leżała Pat i spała. Postanowiłem jej nie budzić i zrobić niespodziankę. Ubrałem się i wyszedłem do kuchni zrobić jej kawę i śniadanie.
*Patricia*
Obudziłam się i Eddie'go nie było obok mnie. Przestraszyłam się, bo miałam koszmar. Otworzyłam szeroko oczy.
Ktoś wszedł do pokoju. Na szczęście był to Eddie.
-Eddie! - powiedziałam, gdy on wszedł do pokoju z tacką śniadania i kawą.
-Proszę, Gaduło. - wziełam niepewnie tackę od niego.
-Co Ci się stało?!
-Nic, kochanie - powiedział i się uśmiechnął się.
-Nie mów tak do mnie. - warknęłam. On tylko przeczesał moje włosy za ucho. Zjadłam wszystko co mi przyniósł, ubrałam się w koszulkę Eddie'go z Sick Puppies , bo moje ubrania dziwnie znikneły . Wyglądała jak bardzo luźna sukienka usiadłam na łóżku obok Eddie'go :
-Ej to moja ulubiona koszulka. - - powiedzaiał
-No to teraz już jest moja. - powiedziałam i pocałowałam go w policzek.- Gdzie jest Fabian? - przerwałam ciszę.
-Nie wiem jak się obudziłem to go już nie było. Może powinniśmy się cieszyć - powiedział i zaczął mnie delikatnie całować.
-Eddie my mamy szkołę ! Która jest godzina??? - spytałam przerażona.
-9:36 i tak już się spóźniliśmy na dwie lekcje. - powiedział i znowu zaczął całować jednak z czasem te pocałunki stały się namiętniejsze.
-Będziemy mieli przerąbane od Sweeta.
-Oj, no weź...możemy powiedzieć, że zachorowałaś i poudajesz trochę chorą - powiedział i wyszedł z pokoju....po 5 minutach wrócił szczęśliwy - złapali to udawaj chorą.
Do pokoju weszła Trudy z lekami.
-Czemu masz koszulkę Eddie'go?
-Bo yyy... no ...ten...yyy - jąkałam się jak głupia na szczęście Eddie mnie uratował.
-Bo ja oblałem ją wodą i nie miała się w co ubrać - powiedział Eddie i uśmiechnął się do Trudy.
-Powiedzmy, że wam wieżę, bo Patricia naprawdę nie wygląda za dobrze, więc pójdziesz się położyć do siebie. - powiedziała Trudy popatrzałam na nią z przerażeniem.
-Nie po co ja się nią zaopiekuje - powiedział Eddie i usiadł obok mnie na łóżku.
-No dobra, dzisiaj nie idziecie do szkoły - powiedziała Trudy i wyszła. - No i wreszcie sami! - powiedział Eddie i położył się na mnie chwilę tak leżał aż wreszcie zaczął mnie całować.Już chciał ściągnąć mi koszulkę.
-Eddie nie rozpędzaj się tak - powiedziałam, gdy tylko się delikatnie oderwałam.
-Masz rację, sorry.
-Może obejrzymy jakiś film?
-Taaa, a co chcesz?
-No Eddie nie obrażaj się! - powiedziałam po czym mnie delikatnie,ale i długo i namiętnie pocałowałam go. - Już się nie obrażasz?
-No nie wiem, nie wiem . - odpowiedział ja znowu go pocałowałam.
-Dobra jak nie to nie.
-Gaduło! Oglądamy ten film?
-Nie wiem, nie wiem - powiedziałam po czym on mnie pocałował - No dobra
-To co oglądamy?
-Bling Ring
-Ok - odpowiedział i objął mnie ramieniem ja wtuliła się we niego i położyłam swoją głowę na jego torsie.
*Eddie*
Po obejrzeniu filmu z Gadułą siedzieliśmy i gadaliśmy o głupotach wtuleni w siebie do pokoju wszedł Fabian.
-Hej Jak się spało...? Albo lepiej nie opowiadajcie - popatrzył na Pat - Czemu masz koszulkę Eddie'go?
-Bo ją oblałem wodą - wytłumaczyłem.
-Ok. Ja idę do szkoły, bo już po przerwie lanchowej. Wy i tak pewnie nie macie się zamiaru pokazać. Paa. - powiedział i wyszedł.
-No to skoro już Cię" raz oblałem" to musimy to powtórzyć - powiedziałem i usiadłem.
-O nie! Nawet nie próbuj - powiedziała, ale ja i tak wziąłem ją na ręce - Nie! Puszczaj!! Aaaaa Trudy ratuj! - krzyczała.
-Trudy poszła do sklepu. Nic Ci to nie da! - powiedziałem i zaniosłem ją do łazienki postawiłem pod prysznicem, puściłem wodę i postawiłem na ziemi.
-Ty wariacie - piszczała i próbowała wyjść, ale ja jej nie pozwoliłem. Zatrzymałem ją i pocałowałem....
I jak wam się podoba? Wiem beznajdzieja! Ale to jedyne co mi przyszło do głowy. Nie bijcie za głupotę. :D
Nie wiem kiedy następny. ;(


Super! Fajnie że podałaś mi ten link. Czekam na następny :**
OdpowiedzUsuńNastępny będzie może w środę lub czwartek :(
UsuńSuper!!! Czekam na nexta :-)
OdpowiedzUsuń